Kubica szczęśliwy w Renault

 

Menedżer Roberta Kubicy dał do zrozumienia, że polski kierowca nie zmieni zespołu przed sezonem 2011. Polak przeniósł się z BMW do Renault w tym roku i jego dobre występy spowodowały plotki o przejściu do Ferrari.

- To nie jest właściwy czas, żeby rozmawiać o tym czy zostanę w Renault - powiedział Robert Kubica podczas ostatniego weekendu w Turcji. Według różnych źródeł Felipe Massa jest już bardzo blisko przedłużenia swojego kontraktu z włoskim zespołem.

Dziennikarze postanowili zapytać o plotki na temat Ferrari menedżera polskiego kierowcy. - Być może jest to pragnienie wielu dziennikarzy, ale rzeczywistość jest inna - powiedział Daniele Morelli o możliwość zastąpienia Massy przez Kubicę.

Polak zajmuje teraz szóstą pozycję w klasyfikacji mistrzostw świata i wyprzedza Brazylijczyka oraz obu kierowców Mercedesa.

- Robert nie popełnia błędów. Lepszych wyników nie jest w stanie osiągnąć, kiedy nie ma zwycięskiego samochodu. Kiedy prowadził w klasyfikacji mistrzostw dwa lata temu, byliśmy mocno związani z umową BMW. Rok później gdy nie miał dobrego bolidu, szukaliśmy nowego zespołu - dodaje menedżer Polaka.

Morelli potwierdził, że Kubica w Enstone czuje się lepiej niż w BMW.

- Wielu ludzi mówiło mi, że robię źle przechodząc do Renault. Ale ja jestem zadowolony z mojej decyzji i mam nadzieję, że mogę polegać na moich decyzjach w przyszłości - powiedział Kubica.

Rafael Benitez opuszcza Liverpool

 

Dotychczasowy trener piłkarzy Liverpoolu Rafael Benitez opuszcza klub po sześciu latach pracy. Władze "The Reds" zapłacą szkoleniowcowi za przedwczesne zerwanie umowy ok. 3,6 mln euro.

Kontrakt Hiszpana z Liverpoolem miał obowiązywać do 2014 roku. Działacze klubu z Anfield Road, którzy po nieudanym sezonie chcieli dokonać zmiany na stanowisku trenera, zaproponowali Benitezowi przedwczesne zerwanie umowy .

W czwartek po południu poinformowano oficjalnie, że Hiszpan zgodził się opuścić klub. 50-letni Benitez pracował w Liverpoolu od 2004 roku. W następnym zdobył z tym zespołem Puchar Europy - w finałowym meczu z Milanem bramki "The Reds" bronił Jerzy Dudek, obecnie golkiper Realu Madryt.

W minionym sezonie Liverpool zajął jednak dopiero siódme miejsce w angielskiej ekstraklasie. Słabo spisał się również w Lidze Mistrzów , a w Lidze Europejskiej dotarł do półfinału.

- Przykro mi poinformować, że opuszczam Liverpool. Dziękuję swojemu sztabowi i piłkarzom za wspólną pracę przez te wszystkie lata - powiedział w czwartek Benitez.

Według włoskich gazet zatrudnieniem Hiszpana zainteresowany jest tegoroczny triumfator Ligi Mistrzów Inter Mediolan, a także Juventus Turyn.
Zakłady bukmacherskie Zakłady bukmacherskie

Jaka przyszłość Piotra Reissa?

 

Kontrakt Piotra Reissa z Wartą Poznań ważny jest do końca czerwca bieżącego roku. Jaka czeka przyszłość 38-letniego zawodnika? Na razie nie podjął on ostatecznej decyzji, ale nie zamierza jeszcze kończyć kariery. Czy mecz ze Stalą Stalową Wolą będzie jego pożegnaniem z Zielonymi?

Piotr Reiss w bieżącym sezonie jest jedną z najważniejszych postaci w Warcie Poznań. W rundzie jesiennej spisywał się znakomicie, a wiosną, podobnie jak cały zespół, obniżył swoje loty. Pod koniec czerwca wygasa jego kontrakt z Wartą. Jaka czeka przyszłość 38-letniego napastnika? - Na pewno zagram jeszcze jedno spotkanie w Stalowej Woli - unika wprost odpowiedzi Reiss. Po chwili jednak zdradza swoje plany na najbliższe miesiące. - Na pewno chciałbym pograć jeszcze sezon. Piłka cały czas jest moją pasją i mam motywację do dalszej gry. Czy w Warcie? Na pewno usiądę do rozmów z prezesem Januszem Urbaniakiem, któremu życzę powrotu do zdrowia, bo jest w szpitalu. Otrzymuję różne oferty z Polski, ale jeszcze nie zastanawiałem się co będzie dalej.

Po meczu z Górnikiem Łęczna Reiss nie tryskał humorem, choć doszukiwał się pozytywów zakończonego remisem spotkania. - Przede wszystkim cieszymy się, że wreszcie nie schodzimy z własnego boiska pokonani. W ostatnim czasie nasz stadion nam nie służył. Jest tutaj fatalna płyta, na której nie potrafiliśmy grać. Może dobrze, że się przenosiny, w sumie że Warta się przenosi na Bułgarską, bo tam chłopacy będą mieli lepsze warunki do gry i może stadion będzie bardziej szczęśliwy dla Zielonych - uważa "Rejsik".

Punkt z Górnikiem może cieszyć, bo zapewnił Warcie utrzymanie w pierwszej lidze, aczkolwiek Reiss miał zastrzeżenia do swojej postawy, choć zaliczył asystę przy bramce Macieja Wichtowskiego. - Nie jestem z tego meczu zadowolony, bo napastników rozlicza się z bramek. Chciałem ostatni mecz na własnym boisku udokumentować golem. Po raz kolejny zagraliśmy słabo jako zespół i całe szczęście, że w końcówce strzeliliśmy wyrównującą bramkę - zakończył najbardziej doświadczony piłkarz poznańskiego zespołu.
STS polecamy: sts

Selekcjoner USA liczy na udany mundial

 

Reprezentacja Stanów Zjednoczonych już nie może się doczekać rywalizacji na boiskach Republiki Południowej Afryki. Amerykanie wierzą, że Czarny Ląd przyniesie im szczęście. Przed rokiem doszli przecież aż do finału Pucharu Konfederacji, który był rozgrywany na obiektach w RPA.

Stany Zjednoczone powalczą w grupie z Anglią, Algierią i Słowenią. - Jesteśmy gotowi na ten turniej. Byliśmy już tutaj dwanaście miesięcy temu na Pucharze Konfederacji. Graliśmy w tym klimacie, więc wiemy, co nas czeka - wyjaśnił selekcjoner USA, Bob Bradley.

Amerykanie byli wówczas o krok od wygrania Confederations Cup. Dopiero w finale ulegli Brazylijczykom, chociaż prowadzili w tamtym starciu już 2:0. Czy na tegorocznym mundialu zaprezentują się równie dobrze? - Szanujemy naszych grupowych rywali. Czekają nas trudne mecze, ale mamy jeszcze wystarczająco dużo czasu , by przygotować się na 12 czerwca. Będziemy gotowi - zapewnił Bradley.

Odejście de la Rosy to brednia

 

Sauber nazwał bredniami ostatnie informacje jakoby z zespołu miał odejść Pedro de la Rosa. Od początku sezonu Hiszpan łączony jest z podobnymi plotkami, a szwajcarska ekipa ciągle zaprzecza tym doniesieniom. Według różnych źródeł kierowca GP2 Luca Filippi miałby zastąpić Pedro de la Rose podczas Grand Prix Europy w Walencji. Szwajcarska gazeta Blick której korespondent jest bardzo blisko Petera Suaber poinformował, że zespół odrzuca najnowsze plotki, nazywając je bredniami.

Gazeta poinformowała także, że kierowca Toro Rosso Sebastien Buemi, jest bardzo blisko podpisania nowej umowy na sezon 2011, a w przyszłości jest kandydatem do zajęcia miejsca w Red Bull Racing.
Fortuna zakłady bukmacherskie Fortuna zakłady bukmacherskie

Watt ma wstrząśnienie mózgu

 

Pechowo dla Davey'a Watta zakończyło się środowe spotkanie Poole Pirates na własnym torze przeciwko drużynie Belle Vue Aces. Po upadku ze swoim kolegą klubowym - Jasonem Doylem, Australijczyk wycofał się z zawodów.

Do zdarzenia doszło w czwartym wyścigu, kiedy to na pierwszym łuku upadła para "Piratów": Davey Watt - Jason Doyle. W wypadku bardziej ucierpiał ten pierwszy i mimo, że o własnych siłach udał się do parku maszyn to na torze tego wieczora już się nie pojawił. U Australijczyka stwierdzono wstrząśnienie mózgu i czeka go kilka dni przerwy w startach. Watt powróci na tor już w niedzielę, kiedy to jego polski zespół - GTŻ Grudziądz uda się na wyjazdowy mecz do Gdańska.

Z Premier League do Jagiellonii Białystok

 

20-letni Tomasz Kupisz podpisał roczny kontrakt z Jagiellonią Białystok. Zawodnik przez ostatnie 3,5 roku był piłkarzem Wigan Athletic FC, występującego w angielskiej Premier League - informuje serwis jagiellonia.pl. Kupisz urodził się 2 stycznia 1990 roku w Radomiu. W miejscowym Juniorze zaczął swoją przygodę z piłką. Latem 2004 roku trafił do gimnazjum w Piasecznie, gdzie była klasa o profilu piłki nożnej i tam też występował w drużynie juniorów KS Piaseczno.

W wieku 14. lat rozpoczął karierę reprezentacyjną. Trener Michał Globisz wypatrzył go podczas meczu kadry Mazowsza w Białobrzegach. Udane występy w reprezentacji sprawiły, iż młodym zawodnikiem zaczęły się interesować klubu zagraniczne (m.in. AJ Auxerre, VFL Wolfsburg i Inter Mediolan).

Jesienią 2006 roku został zaproszony na testy do Wigan Athletic i już po dwóch dniach otrzymał propozycję pozostania na Wyspach. Z oferty skorzystał i na początku 2007 roku został zawodnikiem zespołu Premier League. 26 sierpnia 2008 roku zadebiutował w zespole seniorów w Pucharze Ligi (Carling Cup), w wygranym 4:0 meczu z Notts County. Debiut miał wymarzony, gdyż w 90. minucie wpisał się na listę strzelców. Pomimo tego w Premier League zasiadał co najwyżej na ławce rezerwowych, a grał jedynie w zespole rezerw. W zakończonym sezonie 2009/10 w drużynie rezerw w 13. meczach zdobył 6 bramek , występując głównie na pozycji skrzydłowego. Z końcem maja jego kontrakt z angielskim klubem wygasł. Mierzy 180 cm i waży 76 kg, może występować na prawej lub lewej stronie pomocy, jak też w ataku.

Cardozo może nie zagrać na mistrzostwach świata

 

Oscar Cardozo może nie zagrać na mistrzostwach świata. Napastnik Benfiki Lizbona nabawił się kontuzji kostki i trudno powiedzieć, czy będzie do dyspozycji selekcjonera podczas turnieju w RPA.

- Ciężko będzie o szybki powrót do gry. Cały czas Cardozo dokucza uraz, którego nabawił się jeszcze w maju w meczu ze Sportingiem. Paragwaj nie będzie jednak dokonywać zmian w kadrze. Poczeka do rozpoczęcia mistrzostw świata - poinformował menedżer zawodnika, Pedro Aldave.

Zawodnik ma za sobą bardzo udany sezon. Nie dość że został z Benfiką mistrzem Portugalii, to do tego zdobył aż 36 bramek.

FIS zdyskwalifikowała Marek na dwa lata

 

Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) zdyskwalifikowała na dwa lata biegaczkę Kornelię Marek przyłapaną na dopingu w tegorocznych igrzyskach w Vancouver. Decyzję podjęto podczas kongresu FIS w tureckiej Antalyi.

Był to jedyny przypadek dopingu wykryty w lutowych igrzyskach. Nie czekając na decyzję FIS, 7 kwietnia specjalna Komisja Dyscyplinarna Polskiego Związku Narciarskiego (PZN) zdyskwalifikowała zawodniczkę AZS AWF Katowice na dwa lata.

Od decyzji FIS przysługuje jej odwołanie do Międzynarodowego Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS) w Lozannie.

Międzynarodowy Komitet Olimpijski potwierdził 29 kwietnia oficjalnie złamanie przepisów antydopingowych przez Marek i zweryfikował wyniki wszystkich zawodów z jej udziałem na igrzyskach w Vancouver.

Mimo nałożenia przez FIS dwuletniego zakazu startu w zawodach organizowanych pod egidą narciarskiej federacji, urodzona 3 sierpnia 1985 roku w Marklowicach (wówczas dzielnica Wodzisławia Śląskiego) zawodniczka, nie będzie mogła wystąpić za cztery lata w Soczi.

- W sierpniu 2008 roku MKOl uchwalił przepis, który mówi, że w przypadku nałożenia kary zawieszenia na dłużej niż sześć miesięcy za stosowania niedozwolonych środków, substancji lub metod, sportowiec zostaje wykluczony z udziału w najbliższych igrzyskach, nawet jeśli dyskwalifikacja skończy się wcześniej - wyjaśnił PAP sekretarz generalny PKOl Adam Krzesiński.

Badanie antydopingowe Marek przeprowadzono 25 lutego po biegu sztafetowym 4x5 km. W organizmie Polki stwierdzono obecność niedozwolonej substancji - erytropoetyny (EPO). Próbka B potwierdziła pozytywny wynik testu.